• Wpisów:227
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 13:27
  • Licznik odwiedzin:31 531 / 2277 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czas na jakiś czas pożegnać się z tym blogiem.
Chciałam, żeby był on "fitnesowy", ale moje obecne życie nie pozwala na czystą miskę i prawdziwe treningi.
Wszystko kręci się dookoła dziecka....
Ale na ten temat mam osobnego bloga...
Będę tutaj zaglądać i was czytać, a do prowadzenia bloga wrócę, jak moje życie się ustabilizuje.

Na razie regularnie prowadzę bloga, dotyczącego mojego obecnego życia - jeśli któraś z was jest zainteresowana - priv.

Trzymajcie się dziewczyny!!! Kiedyś do was wrócę!!
 

 
Przyjechała do DE.
W domu zimno. Mąż z synem padli (w końcu!)
Poinformowałam męża o planie "godzinki dla siebie" - oczywiście spytał kiedy jego godzinka...Ale chyba przetrawił.
On jutro do pracy,a ja do rzeczywistości - samotności.
Kanapa nie nadmuchana Mądra ja zamówiłam materac bez pompki... Trzeba kupić.
Zimno - idę spać
 

 
Podsumowanie 2014:
-przeszłam bez komplikacji ciążę
-urodziłam zdrowego synka
-przeprowadziłam się do Niemiec
-prawie cały rok nie ćwiczyłam !!
-dostałam upragnionego vivofita :-)
-nie zdążyłam pojechać na żadne wakacje
-przeżyłam prawie 3m-ce mega kolek dziecka
-przeżyłam prawie 3 miesięczną dietę połgowo-bezcukrowo-bezlaktozową...


Postanowienia:
-zacząć się zdrowo odżywiać
-pić min. 1,5l wody dziennie
-wrócić do regularnych ćwiczeń
-na wiosnę zacząć biegać
-kupić pasek garmin - żeby z vivofita zrobić pulsometr
-nauczyć się niemieckiego (do poziomu min. A2)
-spłacić auto
-zmienić mieszkanie - i to szybko!
-wyjechać na wakacje
-zacząć o siebie dbać!
-poczuć się lepiej w DE...
-kolejnego sylwestra spędzić na balu

To chyba na tyle... Jak mi się coś przypomni to dopiszę.
Szukam sposobu na naukę niemieckiego.
Ktoś coś? Jakieś pomysły, podpowiedzi ... ?
Granola - ty co prawda angielskiego uczysz - ale może ty masz pomysł jak w miarę bezboleśnie można ugryźć język ??

  • awatar euridice: aż się wzdrygłam jak przeczytałam o diecie bezcukrowo-bezlaktozowej. Właśnie jestem na takiej, ale to w związku z odczulaniem ;/ Piękny bilans, a jeszcze piękniejsze plany, powodzenia! :)
  • awatar Rozterkowa: Najwięcej nauczysz się od niemców ;) ja się tak nauczyłam jak dwa lata mieszkałam w niemczech ;) reszty niestety trzeba uczyć się samemu;) no i chęci ;)
  • awatar granola: pierwsza i zelazna zesada-codzienny kontakt z językiem docelowym.moze być i minimum pol godz,ale codziennie.otaczaj się z każdej str językiem,słuchaj,oglądaj,czytaj,pisz,ucz się słówek,wszystko!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Chyba mam depresje jesienno-zimową.

1. Wczoraj byłam u endokrynologa.
We wrześniu TSH = 0,005
w grudniu TSH = 7,98
Pani Dr bardzo zdziwiona - jak to możliwe...??!! A no kurna widać możliwe, jak się zmniejsza dawkę ze 125 na 75... Nawet jak zaczynałam się leczyć, nie miałam aż tak złych wyników...

2. Dzwonię do męża do DE poinformować go o tych wspaniałościach - nie odbiera. Oddzwania po 2h, ale mówi, to pogadamy potem jak do sklepu pojadę. Ze sklepu dzwoni, okazuje się, że jest razem z bratem i moją "ulubioną" żoną brata - o mnie nawet nie pyta, tylko mówi, że nie ma prezentu dla naszego synka i "że on nie będzie jeździł po całym mieście i go szukał"...Wyszła awantura i w sumie szanowny mąż dalej nie interesuje się moimi wynikami.

3. Święta za pasem. Pomimo, iż to pierwsze święta z synkiem - wcale mnie nie cieszą, a nawet nie czuję atmosfery świąt. Nie ma śniegu. Ozdoby nie wyglądają tak ładnie na tle gnijącej trawy, a sprzeczki z mężem potęgują ogólne wrażenie beznadziejności.

4. Ćwiczenia po porodzie dalej sprawiają trudność - pomijając wieczne niewyspanie, bo "bardziej intensywnym treningu" - czyli wszystko ponad spacer - boli mnie podbrzusze... A gin twierdził, że wszystko jest OK...

5. W naszym "cudownym" mieszkaniu, którego od samego początku broni jak lew mąż, wyszedł grzyb... Do tego mamy taką wilgoć, że spleśniały mi wszystkie herbaty i mąki na półce - żegnajcie zapasy!

5. Po wstępnych wyliczeniach "cudowne i TANIE" mieszkanie zmieni się w mega drogie - dopłata do prądu za 6 miesięcy (w tym grzaliśmy od jakiś 2 m-cy regularnie) wyjdzie prawie 600 euro... A zima dopiero się zaczyna!!!

Teraz pozytywnie:

1. Pierwszy raz od nie wiem kiedy udało mi się wyrwać godzinkę dla siebie - zmobilizowałam się - wskoczyłam na spinnera, a potem porobiłam trochę brzuszków i ćwiczeń na klatę - czułam się bosko!!

2. Prawie wszystkie prezenty na święta kupione, w tym super ekstra dla mnie Muszę jeszcze kupić prezent dla męża, ale w świetle ostatnich wydarzeń - nie mam najmniejszej ochoty...

3. W ciągu 5 dni od przyjazdu udało mi się oblecieć fryzjera, endokrynologa i dentystę (dzisiaj - trzymajcie kciuki )

4. Zamówiłam sobie świetny polar ze strony ebutik - tylko kolor do wymiany - czekam na właściwy!! Jest super - ma duży kaptur, jest ciepły i ma długie rękawy z dziurą na kciuki

Pierwszy kolor jaki zamówiłam:





W rzeczywistości dół miał kolor "kawy z mlekiem" - dla mnie bluza wyglądała jakby była brudna Liczyłam na jakiś ładny łosoś, ale może ślepa jestem

Do wyboru były jeszcze:






Zdecydowałam się na niebieską. Nie mogę się doczekać!

Chyba tyle pozytywów. Więcej będzie jak zacznę noce przesypiać, mąż przestanie mnie wkurzać i zorientuje się, że żona jest ważniejsza od brata i jego żony.

Przede wszystkim potrzebuję powrotu do regularnych treningów - bo kondycja zero i nastrój zero... Chciałabym móc zapisać się na kurs języka niemieckiego - ale nie mam kiedy, a mąż regularnie mi wypomina, że się go nie uczę, a przecież "siedzę całymi dniami z dzieckiem i nic nie robię"...

Tym optymistycznym akcentem kończę i życzę wam wesołych świąt !

  • awatar Nieaniolek: Nie przejmuj sie, wyluzuj, zajmij sie w miare mozliwosci soba, bedzie dobrze. Nie koncentruj sie na mezu. Maz rzecz nabyta.
  • awatar antonelka: Synek zdrowy - to najważniejsze. Mam nadzieję , że i Twoje wyniki będą lepsze z czasem;/ Święta.. bez śniegu..to nie święta.
  • awatar Rozterkowa: Wiesz jak czasami jest z facetami prawda? Nie przejmuj się i życzę Ci dużo dużo zdrowia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W ramach dietowania upiekłam sobie babeczki bananowe... Yyy... No zawsze to lepsze niż czekolada? I z mąki razowej. To tak na rozgrzeszenie. Amen.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Stan moich mięśni po ciąży - żałosny. Dzisiaj robiłam brzuszki, m.in. deskę - wytrzymałam max. 10sek! Ból dolnej partii brzucha nie do przejścia.. Ciekawe ile czasu zajmie mi odbudowanie formy mięśniowej brzucha?

Za wiele nie udało mi się dzisiaj zrobić, bo synek miał kiepski dzień - pewnie z powodu zmiany pogody- wczoraj chodziłam w krótkim rękawku, dzisiaj w polarze...

Na plus:
-mniejsza kolacja i dość wczesna jak na mnie.

Oby jutro było lepiej.
  • awatar Fit-ness-ka: mam nadzieję, że powoli forma będzie wracać - grunt to powoli zacząć ćwiczyć - na początek trochę, potem coraz więcej...
  • awatar Fit-ness-ka: @granola: to fakt - sprzątanie też może dać w kość !!
  • awatar niedokoncanormalna: spokojnie :) dojdziesz do sił i wprawy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jesssuu jak mi się chce spać, a Młody od 4 rano do teraz przespał 2h i dalej nie bardzo śpi... Chyba umrę z niewyspania przez me dziecię...
A tatuś - a jakże! Wysypia się w Niemczech i jeszcze mi powie, że jestem egoistka...
 

 
Nowości:
Młody kończy dziś 5 tygodni!! Waży 5200g - coraz ciężej go się nosi - ale za to wyrobię sobie biceps - bo ma kolki i bardzo dużo czasu spędza na rękach

Dalej mam plan powrotu "do siebie", ale idzie mi opornie, bo ciągle chce mi się spać i jak już mam chwilę wolną w ciągu dnia - to nie jestem w stanie zmusić się do wysiłku. Tzn. pobiegać bym poszła - ale jeszcze nie da rady, bo Młody jest nieprzewidywalny i nie wiadomo kiedy się obudzi i zacznie płakać...
Teraz mam nowy plan, żeby zacząć chociaż 15 min dziennie na spinerze + plank. Tak na początek...

Przeczytałam nowy Dziennik Briget Jones- jak dla mnie fajny, chociaż zakończenie takie trochę przewidywalne i naiwne No i nie mogę przeżyć, że ukatrupili Marka Darcy-ego - uwielbiam go!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jak patrzę na siebie w lustrze, to nawet źle nie jest. Ale dziś obejrzałam zdjęcia! Jezu...
Oczy podkrążone, twarz zasuszona.. Wyglądam na 10 lat starszą... A do tego - GRUBO. Obiecywałam sobie, że będę trzymać linię w ciąży i ćwiczyć do samego rozwiązania, ale niestety nie wyszło.
Przytyłam chyba z 20kg! Po porodzie od razu zeszło 10kg, teraz przez kolejne 2 tygodnie ok 1,5-2kg... Ale dalej pozostaje sporo do zrzucenia... Szczególnie po tych zdjęciach co zobaczyłam... Stara, zmęczona, gruba baba...

Na razie z dietą nie poszaleję - ogranicza mnie "dieta położnic"... Z grubsza jem tylko makaron, ryż, gotowanego kurczaka, gotowaną marchewkę, pomidory, biszkopty, jogurty naturalne i biały chleb. Nic nie kombinuję, bo małego zaraz boli brzuch. Tak też muszę pociągnąć jeszcze miesiąc...

Powoli zaczynam ćwiczyć, ale nie do końca wiem co można, co nie można - żeby sobie krzywdy nie zrobić. Oczywiście - ćwiczenia tylko w domu, bo nie mam jak wyjść. Może niedługo uda mi się zacząć biegać (jak mały będzie miał konkretne pory spania) - i może nastrój mi się wtedy polepszy...?

Czasem mam wrażenie, że mój organizm przestał wytwarzać endorfiny, bo nie cieszy mnie nic.

Może jak schudnę to mi się humor polepszy?
Taka metamorfoza by mnie usatysfakcjonowała:
  • awatar Nieaniolek: Bedzie dobrze, zobaczysz, powolutku, dojdz do siebie
  • awatar _P_: na nic nie jest za pozno pamietaj!:)
  • awatar granola: Oko mi też na pewno poprawiony się humor
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Uznałabym dzień za całkiem udany - na ile udany może być dzień w 40 stopniowym upale, kiedy zamiast siedzieć i chłodzić się nad jakimś miłym jeziorkiem, trzeba siedzieć w domu i patrzeć się w sufit.
I było tak do "przed chwilą", kiedy to okazało się, że mój uparty dziadek, chcąc wcisnąć swoje auto pod sam dom, nie poprosił, żebyśmy przestawili drugie - tylko na siłę cofał.
Wynik? Mega przerysowane nadkole - pożyczonego auta od od teścia... Mąż załamany - auto prawie nówka, tyle km zrobione - a przerysowane na własnym ogródku... No i będzie trzeba zrobić.
Kolejny hajs. Jak tutaj odkładać?

W macierzyństwo na razie się jeszcze nie wciągnęłam. W sensie takim, że mamą jestem dopiero od 2 tygodni, a już marzy mi się czas kiedy będzie można zacząć "normalnie" żyć. Na razie cykl dnia wyznacza mi karmienie synka. Co godzinę, co dwie, czasem daje mi 3h. Czasem nie śpi przez 5h i trzeba go nosić i tulić. Wtedy padam z nóg. Gdyby nie pomoc mamy, nie dałabym rady.

Patrząc na dotychczasowe doświadczenia, nie wiem czy będę w stanie zdecydować się na drugiego potomka (choć bardzo chciałam). Wcześniej bałam się porodu - teraz wiem, że prawdziwy strach zaczyna się po porodzie - wieczny strach o dziecko, że coś mu będzie lub coś mu jest. Plus całkowita rezygnacja z siebie - przynajmniej na początku - nie wiem do kiedy.

I tak wychodzi na to, że moje życie to ostatnio ciągły strach:
- najpierw o prawidłowy rozwój ciąży
- poród
- o dziecko
- wyjazd do niemiec -to dosłownie panika
- no i jak załatwimy lakiernika, kiedy mąż przyjeżdża tylko na sobotę i niedzielę i musi przecież czymś jechać z powrotem?
- o to, że moje życie już nigdy nie będzie takie jak dawniej

Coraz częściej panikuję - nie wiem czy to wina szalejących hormonów po ciąży, czy mi już odbija.
Już nawet poważnie myślałam o psychologu - ale jakoś im nie ufam, poza tym on mi nie pomoże podjąć strategicznych decyzji.
Miałam się uczyć niemieckiego i nie mam kiedy - tzn. kiedy może i by było, ale po 4-5h (w turach po 1,5-2h) snu - nie mam siły ani nastroju. Generalnie nastrój spada proporcjonalnie do ilości przespanych godzin.

Ciekawe czy wszystkie młode mamy tak mają, czy po prostu jestem wyrodną matką?

Na poprawę humoru:


PS. Ale zaczęłam wykonywać ćwiczenia dla kobiet podczas połogu - nie dużo, ale zawsze coś. Wśród całego niechciejstwa, zmuszam się chociaż do tego.
  • awatar granola: @Fit-ness-ka: Ja miałam bardzo ciężki czas do ok2-3msc później było juz tylko lepiej,a teraz jest jak w bajce.nigdy w życiu nie zamienilabyn obecnej sytuacji na życie sprzed ciąży!
  • awatar Nieaniolek: Hej, kolezanki matki maja racje. Wyluzuj sie, spij z malym, odpoczywaj. Zdazysz odbudowac forme powoli i wygladac lepiej niz przed porodem. Swoje zycie tez odzyskasz. I to prawda - juz nigdy nie bedzie tak samo. Bedzie lepiej. A z drugim dzieckiem to pomysl. To twoja decyzja. Nie daj sie naciskom. Ja sie nie zdecydowalam. Oznajmilam ze jedno mi wystarczy a ja chce sie jeszcze cieszyc zyciem. Trzym sie
  • awatar Fit-ness-ka: @granola: aż muszę zajrzeć na wcześniejsze wpisy z twojego bloga - bo zaczełam obserwować trochę później
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

duzamala
 
fit-ness-ka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Choć dla mnie ostatnio piątek jest jak każdy inny dzień Dzisiaj przyjeżdża mąż - potem dopiero na poród (termin teoretycznie na 15)!!! Jak to strasznie brzmi !! I strasznie się boję wszystkiego!!

Telefon dotarł - na razie umiem dzwonić i wysyłać sms-y Nie umiem korzystać z aplikacji i nawet nie umiem sobie ściągnąć żadnej, a najbardziej się boję, że jak włączę neta to potem sam z siebie mi pościąga jakieś aktualizacje i będę musiała zapłacić dużo kasy za to !! Słyszałam, że smartfony robią takie numery...

Staram się nadrabiać spotkania towarzyskie, chcę przed rozwiązaniem spotkać się ze wszystkimi najważniejszymi koleżankami, potem przez dłuższy czas może być ciężko... A potem wyjazd do DE.

Z ciekawostek - dla dziecka kącik jeszcze nie przygotowany Muszę w przyszłym tygodniu to zrobić - ale wydaje mi się, że im bardziej to odciągnę, tym później się urodzi

Wstawiajcie zdjęcia z wakacji, to chociaż wasze sobie pooglądam - ja w tym roku wakacje z wózkiem. Fajnie będzie popatrzeć na piękne krajobrazy :-)

To chyba tyle. Słońce grzeje - trzeba robić kolejne pranie!
 

 
Myślałam, że nigdy się nie doczekam, ale jednak się udało! Do terminu zostały mi 2 tygodnie, według rokowań lekarza rozwiązanie albo w terminie albo po terminie, więc spokojnie (noo powiedzimy..) czekam.
W międzyczasie dopinam wyprawkę i organizuję sobie mieszkanie w Niemczech - tak!! mężowi udało się je w końcu wynająć!! Mamy 3 totalnie puste pokoje, kuchnię i łazienkę.
Więc na ile mam sił latam po sklepach i wyszukuję okazji, na ile sił nie mam - przeglądam allegro i szukam szukam szukam. Pierwszy raz urządzam mieszkanie od zera! Oczywiście fajna sprawa - choć minusem jest zaawansowana ciąża i duża odległość (mieszkanie widziałam tylko na zdjęciach).
Dziś jestem na etapie mopów i szczotek - tesco ma obniżkę 30% - więc jak tylko się zbiorę w sobie jadę na zakupy.

Największa tragedia tygodnia (zeszłego)?
Padł mi telefon. Totalnie. Ni z tego ni z owego, po prostu przestał działać - klawiaturka podświetlona, monitor czarny! Co prawda mam już go ponad 3 lata... Ale jak dla mnie to go nie tłumaczy! Zostawić mnie w takim momencie!!
Także żegnaj mój Sharku



Witaj samsungu s3 mini (albo prawie witaj, bo czekam na kuriera.


Jest to mój pierwszy smartfon (przełamałam się) i mam nadzieję, że się sprawdzi! Nie mogłam poszaleć, bo nie brałam nowego abonamentu ( po co, skoro niedługo wyjeżdżam), tylko kupowałam telefon w sklepie - ich ceny są zawrotne!! Noo więc czekam na kuriera :-)

Miłego dnia i mam nadzieję, że u was pogoda lepsza niż u mnie...
  • awatar Fit-ness-ka: @little.mo: mnie od słuchania opinii głowa zaczęła boleć - każdy znajomy wychwalał swój telefon, a o innych wyrażał negatywne opinie... Na koniec szwagier stwierdził, że wszystkie się wieszają po jakimś czasie (zmienia telefony średnio co pół roku!!)... Przez to zrezygnowałam z iphona - dać tyle kasy, za telefon, który też się będzie wieszał... EH... nie cierpię wybierać telefonow!
  • awatar little.mo: Też chcę ten telefon... Tylko słyszałam, że mini lubią się zacinać :/
  • awatar Fit-ness-ka: @DużaMała: dzięki za info - dobrze wiedzieć, że fajnie się spisuje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Aaaa jak już skończę kupować wyprawkę dla bejbika i trochę się odbiję - mam w planach zaopatrzyć się w:


https://buy.garmin.com/pl-PL/PL/do-formy/cwiczenia/opaska-fitness-vivofit-/prod143405.html

Albo zażyczę sobie na urodziny - w końcu niedługo 30-stka to mi się należy coś na poprawę humoru
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
W piątek wraca moja druga Połowa - ale się cieszę :-D Jakoś przeżyłam te dwa tygodnie, chociaż początek był ciężki... Duży plus, że w poniedziałek w Dojczlandach jest święto, a co za tym idzie, nikt nie musi iść do pracy! Czyli Małż zamiast w niedzielę po południu, wyjdzie w poniedziałek !!
W sobotę idziemy na ślub - niby jakąś tam kieckę mam - tzn. nawet mi się podoba- ale na moim 8-miesięcznym brzuchu nic nie leży tak, jakbym sobie tego życzyła. No i przez to, że sukienka opiera się na brzuchu-zrobiła się dość krótka - pod spód koniecznie muszę włożyć legginsy.
Teraz pozostaje znalezienie butów - obcasy odpadają. Zupełnie płaskich chciałabym uniknąć.. Jutro pójdę jakiś poszukać... Choć z kasą raczej cienko do wypłaty.
Ogólnie ten weekend wolałabym spędzić z mężem sama niż na weselu - ale co zrobić - to wesele jego brata, a mąż jest świadkiem... Co gorsza pewnie będzie trzeba też pokazać się na poprawinach.
Co to za wesele gdzie ani potańczyć, ani się napić i nawet dobrze najeść się człowiek nie może (bo mi dzidziuś żołądek gniecie) ???
  • awatar Nieaniolek: To fakt, w holandii tez awieto, tzw Pinksteren, no To mimo wszystko milej zabawy na weselu
  • awatar granola: Doskonale cię rozumiem,byłam 2x na weselu w swojej ciąży i tylko się umeczylam,żadna to radocha
  • awatar My Name Is..Faith: lepiej dla Ciebie,że sie nie najesz,napijesz się wody ( przez o a nie ó ) hehehe a przytulańca możesz zatańczyć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ćwiczenia zawsze poprawiały mi humor - chyba właśnie tych endorfin mi brakuje.
Poza tym wysiłek fizyczny uzależnia.
 

 
Pinger znów szaleje - co chwila pokazuje mi, że jestem niezalogowana i nic nie mogę zrobić Do tego znów pojawia się problem z wpisami tzn. nie pokazuje mi się informacja o waszych nowych wpisach...

Co u mnie... Eh no brzuch i dzidziuś rosną - na ostatniej wizycie mały ważył już 2100!! :-) Będzie chłop jak dąb

W niedzielę mąż wyjechał do pracy, więc najzwyczajniej w świecie jest mi smutno i nudno i staram się zapełniać sobie czas na różne sposoby, a za wiele ich nie mam - pozycję, jaką mogę przyjąć wymusza dzidziuś - umiejscowił się dość wysoko, wbija mi się (chyba) kolanami lub stopami zarówno w przeponę i żebra - więc nie mogę siedzieć dłużej niż 10 min, leżeć na plecach, tylko na boku - głównie prawym. Mogę oczywiście stać i chodzić, byle nie za długo bo wtedy zaczynają boleć plecy - także dzień mija mi na kombinowaniu aby jak najczęściej zmieniać pozycje

Wczoraj odwiedziłam koleżankę, jest 4 miesiące po porodzie i już prawie wróciła do wagi z przed ciąży. Dała mi nadzieję (byłyśmy podobnej postury przed ciążą, przytyłyśmy podobnie w ciąży -czyli DUŻO), że mi też uda się do siebie wrócić :-) Wygląda na prawdę super.

Strasznie bym chciała już być po porodzie, po połogu i jechać do męża. Ciężko zostać tak na koniec samemu, z myślą, że na początku życia dzidziuś nie będzie widywał za dużo swojego ojca. Mam obawy, że przez to P. nie dozna instynktu ojcowskiego itp. W końcu ojciec nawiązuje więź z dzieckiem dopiero po jego urodzeniu.

Coraz częściej mi się śni, że już urodziłam i nic mnie nie bolało i mogłam zacząć wcześniej ćwiczyć

Na koniec mój ukochany sierściuch z chorym uszkiem (po raz kolejny) i z miną "daj mi jeszcze spać".
  • awatar Rayo: A co się dzieje z uszkiem Alfy? Zapalenie czy kłosek? Stosujecie krople do uszu, żeby się "czyściły" ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W niedzielę wyjazd - już trochę się stresuję, zawsze się stresuję wyjazdami
I wkurza mnie pinger bo nie wiem czy widzicie moje wpisy, czy nie widzicie...
Muszę jeszcze zabookować 2 hotele, strasznie ciężko znaleźć w Niemczech nocleg za mniej niż 200zł.
Orientuje się któraś jakie są numery alarmowe w Niemczech? (głównie na pogotowie??)
I czy jak wezmę swój modem z Play albo Plusa i kupię kartę na neta w Niemczech to będzie mi działać?

Święta minęły dość szybko - na szczęście - bo w sumie dla mnie były męczące. Fajne, ale męczące. Mam słabą wolę, więc jadłam niezdrowo - co kończyło się mega zgagą... Pomimo dużej dawki spacerów, dalej czuję się ociężała i dopiero powoli wracam "do siebie" Wiem, mea culpa - ale jak widzę jak te serniki i mazury się do mnie uśmiechają... Nie wspominając o tym, że w tym roku moja mama zdecydowała się zrobić domowy pasztet!! Normalnie niebo w gębie!! Mogłabym jeść go całymi dniami...
Noooo to tyle

Trzymajcie się ciepło i kciuki za powodzenie mojego wyjazdu!

Jak będę miała dostęp do neta, to wstawię jakieś info w trakcie
 

 
Wymiary: 91-74-100

Wymiary: 91-66-92


W sumie nie rozumiem tego pojęcia modelek XXL - kojarzą mi się z osobami, które ważą po 100kg, a te kobiety są wg mnie po prostu normalne...

Nie wiem jak wam - mi się podobają :-)
  • awatar antonelka: Dokladnie. Media zalewają nas z każdej strony chudymi, kościstymi modelkami. A normalność jest przecież o wiele ładniejsza.
  • awatar ainah: Ja mam dosłownie takie same skojarzenia z tzw. modelkami XXL. Jak dla mnie to te kobiety ze zdj, powinny być nazywane modelkami bez innych epitetów :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiem, że jestem mało rozgarnięta graficznie i komputerowo - ALE - bardzo chciałabym wkleić porównania (przed-po) -ALE - nie wiem jak...
Któraś z was może polecić jakiś program i prostą metodę?
Na kompie mam painta i picassę
  • awatar granola: dołączam się do pytania jako Cyberbeztalencie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Poznajcie moje okolice - od kiedy mam wolne codzienne długie spacery z psem stały się rutyną.
Część drogi wygląda na prawdę pięknie ze względu na rzepak, który jak już wspomniała Rayo, dość szybko w tym roku się pojawił.



Dalsza część trasy już mniej atrakcyjna, ale że mieszkam na zadupiu nie mam wyboru






Psiak do świątecznego sprzątania dołożył mi dziś kolejny (dość przykry) obowiązek - wytarzał się chyba ze 100x w czym popadnie i trzeba było go kąpać. Alfa niestety nie cierpi tej czynności, więc nie obyło się bez wycia, szczekania i wyrywania. Teraz na szczęście już się wygrzewa na słonku

Poza tym święta jak to świeta - u mnie jak co roku (niestety) siedzące. Najpierw śniadanie u moich rodziców, potem obiad u rodziców męża, na koniec kolacja u jego ciotki i babci. Jak uda nam się wyrwać na spacer będzie super. Jednak wielogodzinne siedzenie nie sprawia mi przyjemności, a w 27t ciąży nastręcza wręcz problemów... Ale nie ma zmiłuj - trzeba od stołu do stołu, od rodziny do rodziny.
Czasem to bym chciała święta spędzić sama tylko po to, żeby w tym czasie móc zorganizować sobie inaczej czas niż jedzeniem i siedzeniem.
  • awatar Fit-ness-ka: @Rayo: @niedokoncanormalna: dzięki dziewczyny, mi się też podoba mieszkanie na wsi, chociaż czasem fajnie by było móc skoczyć do Biedry z buta :P
  • awatar Fit-ness-ka: @antonelka: święta częściowo u mnie - wciąż mieszkam z rodzicami i dziadkami... Także i roboty dużo i potem jeszcze siostra z rodziną, więc i rozgardiasz...
  • awatar antonelka: lepiej obejść rodzinkę na święta, niż wszyscy mieliby się gościć u Ciebie te dni... Chaos , harmider .. nie lubię. Ale fajnie wam na spacerku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej dziewczyny - prawdziwa notka potem, a teraz krótko:
czy któraś się orientuje, gdzie najkorzystniej można sobie załatwić ubezpieczenie na kilka dni podczas wyjazdu do Niemiec?
Szykuje mi się objazdówka
Ewentualnie jeszcze o jakie sklepy warto zahaczyć?



 

 
Udało mi się wywalczyć względnie wygodnie miejsce dla roweru (walka z niestrudzoną babcią - przeciągnęła prawie 50kg rower w inne miejsce, bo postawiłam go wcześniej bez porozmawiania z nią!) i zaczęłam aktywnie z niego korzystać Staram się jeździć co drugi dzień.
Poniżej mój sprzęt - nie zwracajcie uwagi na folie, słoiki, dywany itp


Jednak przeczucie mnie nie myliło - mój pies jest szczerbaty!


Rano niby przychodzi się przywitać, ale w gruncie rzeczy chodzi o wykorzystanie możliwości poleżenia na łóżku...




A na koniec zamiast kraty na brzuchu - 23tc 4dz :-)



  • awatar Rayo: Dopiero traiłam na ten wpis, wcześniej mi go nie wyświetlało. Ależ Alfa jest cudna :) I jaka piękna dzieć-krata na brzuchu :)
  • awatar little.mo: Gdzie jesteś? Wszystko w porządku?
  • awatar Fit-ness-ka: @heartbeats hurt: dokładnie :-) nie mam serca go wyganiać :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Czy któraś z was ma jakieś pojęcie o tym jak wyliczyć zapotrzebowanie kcal będąc w ciąży? Niestety - ostatnie przeziębienie zatrzymało mnie w domu na dłużej, a lubię podjadać... No i za dużo przytyłam, muszę to zacząć kontrolować - ale nie do końca wiem jak to zrobić.
Czy zapotrzebowanie kcal liczyć normalnie + ilość kcal które pobiera dziecko? Ile kcal potrzebuje dziecko - co źródło to inaczej podaje od 100-300kcal!!
Muszę się ogarnąć zanim do lekarza pójdę bo mnie zamorduje jak usłyszy ile ważę... !!!

Pomóżcie :-(
  • awatar Pani Wellness: http://mail.izz.waw.pl/~it/NORMY/NormyZywieniaNowelizacjaIZZ2012.pdf A tutaj podręcznik, który zawiera cały rozdział o żywieniu ciężarnych :)
  • awatar Pani Wellness: a tutaj link: http://mail.izz.waw.pl/~it/NORMY/NormyZywieniaNowelizacjaIZZ2012.pdf
  • awatar Pani Wellness: I trymestr bez zmian, II trymestr +360, III trymestr +475 kcal (najnowsze normy IŻŻ z 2012r)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Zmotywowałam się, zmobilizowałam i nie dałam śpiącemu wieczorowi !!
Rozgrzewka 5 min
Unoszenie nogi leząc na boku 3x12 (2 serie z obciążeniem 2kg)
Unoszenie bioder leżąc na plecach 3x20
Wykroki 3x12/4kg
Unoszenie nóg w klęku podpartm 3x20
Wspięcia na palce 4x20

I powiem, że się zmachałam, ale jestem z siebie dumna :-D Pierwsze koty za płoty!!
  • awatar _P_: super! oby tak dalej!!:):) takie zmeczenie jest cudowna prawda? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Psiak znów ma zapalenie ucha, tym razem drugiego... :-(

Druga ciekawostka - ciężko wyżyć z 1 wypłaty, nawet jeśli nie jest ona najniższą krajową i mieszka się z rodzicami. Zrobiłam opłaty, podsumowałam lekarzy, weterynarza, zapłaciłam rate - i zostanie mi w sam raz na jedzenie do końca miesiąca. Kocham nasz kraj !!

Yy.. Dziękuję za uwagę koniec marudzenia.

PS. Zaczął mi się pojawiać "ciażowy brzuch" co mnie niezmiernie cieszy w tym wszystkim :-D
  • awatar niedokoncanormalna: Oj kasa odwieczny problem
  • awatar Fit-ness-ka: Muszę jakoś przetrzymać, Małż szuka pracy poza PL, jak się uda, to nam się sytuacja polepszy - trzymajcie kciuki !! :-)
  • awatar DużaMała: znam ten ból :P nam zostawało 30pln po opłatach :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›