• Wpisów: 223
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 13:27
  • Licznik odwiedzin: 35 204 / 2491 dni
 
fit-ness-ka
 
Fit-ness-ka: Pinger znów szaleje - co chwila pokazuje mi, że jestem niezalogowana i nic nie mogę zrobić:/ Do tego znów pojawia się problem z wpisami tzn. nie pokazuje mi się informacja o waszych nowych wpisach...

Co u mnie... Eh no brzuch i dzidziuś rosną - na ostatniej wizycie mały ważył już 2100!! :) Będzie chłop jak dąb :D

W niedzielę mąż wyjechał do pracy, więc najzwyczajniej w świecie jest mi smutno i nudno i staram się zapełniać sobie czas na różne sposoby, a za wiele ich nie mam - pozycję, jaką mogę przyjąć wymusza dzidziuś - umiejscowił się dość wysoko, wbija mi się (chyba) kolanami lub stopami zarówno w przeponę i żebra - więc nie mogę siedzieć dłużej niż 10 min, leżeć na plecach, tylko na boku - głównie prawym. Mogę oczywiście stać i chodzić, byle nie za długo bo wtedy zaczynają boleć plecy - także dzień mija mi na kombinowaniu aby jak najczęściej zmieniać pozycje :P

Wczoraj odwiedziłam koleżankę, jest 4 miesiące po porodzie i już prawie wróciła do wagi z przed ciąży. Dała mi nadzieję (byłyśmy podobnej postury przed ciążą, przytyłyśmy podobnie w ciąży -czyli DUŻO), że mi też uda się do siebie wrócić :) Wygląda na prawdę super.

Strasznie bym chciała już być po porodzie, po połogu i jechać do męża. Ciężko zostać tak na koniec samemu, z myślą, że na początku życia dzidziuś nie będzie widywał za dużo swojego ojca. Mam obawy, że przez to P. nie dozna instynktu ojcowskiego itp. W końcu ojciec nawiązuje więź z dzieckiem dopiero po jego urodzeniu.

Coraz częściej mi się śni, że już urodziłam i nic mnie nie bolało i mogłam zacząć wcześniej ćwiczyć :P

Na koniec mój ukochany sierściuch z chorym uszkiem (po raz kolejny) i z miną "daj mi jeszcze spać".
zaspane chore usko.jpg


bestie.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.