• Wpisów: 223
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 13:27
  • Licznik odwiedzin: 37 034 / 2644 dni
 
fit-ness-ka
 
Jak patrzę na siebie w lustrze, to nawet źle nie jest. Ale dziś obejrzałam zdjęcia! Jezu...
Oczy podkrążone, twarz zasuszona.. Wyglądam na 10 lat starszą... A do tego - GRUBO. Obiecywałam sobie, że będę trzymać linię w ciąży i ćwiczyć do samego rozwiązania, ale niestety nie wyszło.
Przytyłam chyba z 20kg! Po porodzie od razu zeszło 10kg, teraz przez kolejne 2 tygodnie ok 1,5-2kg... Ale dalej pozostaje sporo do zrzucenia... Szczególnie po tych zdjęciach co zobaczyłam... Stara, zmęczona, gruba baba...

Na razie z dietą nie poszaleję - ogranicza mnie "dieta położnic"... Z grubsza jem tylko makaron, ryż, gotowanego kurczaka, gotowaną marchewkę, pomidory, biszkopty, jogurty naturalne i biały chleb.  Nic nie kombinuję, bo małego zaraz boli brzuch. Tak też muszę pociągnąć jeszcze miesiąc...

Powoli zaczynam ćwiczyć, ale nie do końca wiem co można, co nie można - żeby sobie krzywdy nie zrobić. Oczywiście - ćwiczenia tylko w domu, bo nie mam jak wyjść. Może niedługo uda mi się zacząć biegać (jak mały będzie miał konkretne pory spania) - i może nastrój mi się wtedy polepszy...?

Czasem mam wrażenie, że mój organizm przestał wytwarzać endorfiny, bo nie cieszy mnie nic.

Może jak schudnę to mi się humor polepszy?
Taka metamorfoza by mnie usatysfakcjonowała:
od.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.